Tłum, który już dobiegł
“Skoro i my mamy wokół siebie tak wielką chmurę świadków, zrzućmy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas tak łatwo osacza, w cierpliwości biegnijmy w wyznaczonym nam wyścigu; Patrząc na Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary, który z powodu przygotowanej mu radości wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga.”
— Hebrajczyków 12,1-2 (UBG)
Kto napisał ten list, do dziś nie wiadomo, bo autor się nie podpisał. Adresaci byli chrześcijanami, którym zabrano już majątek, a swoich bliskich odwiedzali w więzieniu, i zaczynali się zastanawiać, czy warto dalej. Rozdział wcześniej wymienia z imienia Abla, Noego, Abrahama, Sarę, Mojżesza i Rachab, a potem ludzi bez imion: kamienowanych, przepiłowanych, tułających się po górach. O wielu z nich pada to samo zdanie: umarli, nie dostawszy tego, co im obiecano. Greckie słowo chmura znaczyło też po prostu ogromny tłum. Świadek to ktoś, kto zeznaje, i dopiero później to słowo dało nazwę męczennikom. Ci ludzie nie siedzą więc na trybunach, żeby oceniać, tylko swoim życiem zeznają, że warto. Greccy biegacze startowali bez ubrania, żeby nic nie krępowało ruchu. Słowo oddane jako twórca oznacza też tego, kto idzie pierwszy i przeciera drogę. Święci nie są wyjątkiem z innego świata, tylko dowodem, że ten bieg da się ukończyć.
Dziś wiele osób stoi nad grobami ze zniczem i myśli o kimś, kto już dobiegł. Może była to babcia, która przy każdym pożegnaniu robiła ci krzyżyk na czole. A może sąsiad, który latami po cichu odwiedzał chorych, albo nauczycielka, która nikogo nie obgadywała. Święty to często ktoś taki: bez aureoli, ze zwykłymi wadami i z jedną rzeczą, którą robił wiernie do końca. Jeśli nie masz takiej osoby w rodzinie, masz ją pewnie w pamięci z pracy, z parafii albo z książki. Jezus dobiegł pierwszy, a oni pobiegli za nim. Ty możesz dziś przejąć po nich choćby jedną rzecz.
Przejmij jedną rzecz
- 1Wybierz jedną osobę, która już odeszła, a której wiarę albo dobroć widziałeś z bliska. Przypomnij sobie jedną konkretną rzecz, którą robiła: modliła się przed jedzeniem, odwiedzała chorych, nie mówiła źle o ludziach. Zrób to dziś tak, jak ona to robiła.
- 2Gdy nikt taki nie przychodzi ci do głowy, weź świętego, którego imię nosisz, albo kogoś z Biblii, i zrób dziś jedną rzecz, z której ta osoba jest znana.
Panie Jezu, dziękuję Ci za tych, którzy biegli przede mną i pokazali mi, że się da. Nie proszę o ich życie, tylko o jedną rzecz, którą robili wiernie. Ty dobiegłeś pierwszy, więc patrzę na Ciebie. Daj mi dziś zrobić krok za nimi. Amen.
Przejmuję dziś jedną rzecz po kimś, kto już dobiegł, i robię ją tak, jak on.
Czym jest chmura świadków?
Greckie słowo chmura znaczyło też ogromny tłum. Rozdział wcześniej wymienia z imienia Abla, Noego, Abrahama, Sarę, Mojżesza i Rachab, a potem ludzi bez imion. Świadek to ktoś, kto zeznaje, więc oni nie oceniają z trybun, tylko swoim życiem zeznają, że warto.
Dlaczego ten tekst pasuje do Wszystkich Świętych?
Bo mówi o ludziach, którzy dobiegli przed nami. Tego dnia Kościół wspomina nie tylko świętych z kalendarza, ale wszystkich, którzy są już u Boga, także tych, których imion nikt nie zapisał.
Co zrobić dziś z tym tekstem?
Wybrać jedną osobę, która już odeszła, przypomnieć sobie jedną konkretną rzecz, którą robiła, i zrobić ją dziś tak samo. Może to być modlitwa przed jedzeniem, odwiedzenie chorego albo niemówienie źle o ludziach.