Seria dni0
Rekord0
Nadzieja90 sek. lektury

Kilka miesięcy do pierwszego snopa

Zakotwiczenie
“Ci, którzy sieją we łzach, będą żąć z radością. Kto wychodzi z płaczem, niosąc drogie ziarno, powróci z radością, przynosząc swoje snopy.”

— Psalm 126,5-6 (UBG)

Co to znaczy

Pierwsza połowa tej pieśni mówi o czymś, co już się stało: Bóg odwrócił niewolę Syjonu, a inne narody mówiły, że Pan zrobił im wielkie rzeczy. Wers tuż przed dzisiejszymi słowami nie jest już wspomnieniem, tylko prośbą, żeby zrobił to drugi raz. Prośba jest w liczbie mnogiej, odmień nasz los, więc chodzi o coś, co przechodził cały lud, nie jeden człowiek. Pieśń porównuje tę odmianę do strumieni w Negebie, na suchym południu kraju, gdzie koryta stoją puste przez większość roku i napełniają się nagle po ulewie. Dopiero potem pieśń schodzi na pole. W górzystej Judei zboże szło w ziemię jesienią, po pierwszych deszczach, a zbiór przychodził późną wiosną, więc między jedną robotą a drugą mijała cała zima. Ziarno odłożone do wysiania było tym samym, z którego mieliło się mąkę: człowiek rzucał w ziemię jedzenie, które mógł zjeść tego samego wieczoru. Snop to wiązka zboża ścięta i związana na miejscu, czyli to, czego przy wysiewie nie ma się jeszcze w rękach. Ziarno rzucone we łzach nie przepada, a plon przychodzi później i daje go Bóg.

W Twoim życiu

Kiedy coś boli, łatwo uznać, że na wszystko inne przyjdzie czas, jak przestanie. Kiedy w domu ciągnie się żałoba albo choroba, nie wracasz nawet do drobnych rzeczy, które kiedyś robiłeś dla radości: gitary, sobotniego pieczenia, spaceru z aparatem. Wydaje się, że na siew przyjdzie pora, kiedy łzy wyschną. Ta pieśń mówi coś innego: sieje się we łzach, a nie dopiero po nich. Ziarno idzie w ziemię jesienią, a plon przychodzi po zimie i daje go Bóg. Twoje łzy nie muszą wyschnąć, żeby coś mogło wyrosnąć.

Dzisiejsze wyzwanie

Ziarno na parapecie

  • 1Posadź dziś coś, na czego plon trzeba poczekać: ząbek czosnku z kuchni albo cebulkę kwiatu, w ogródku albo w doniczce. Zrób to dziś, choć nie masz do tego głowy, bo to jest twoje ziarno rzucone we łzach. Na doniczce albo na patyku przy grządce zapisz dzisiejszą datę.
  • 2Gdy nie masz gdzie posadzić, postaw ząbek czosnku piętką w dół w słoiku z odrobiną wody na parapecie, zapisz na słoiku datę i dolewaj wody przez tydzień.
Modlitwa

Boże, jest coś, przy czym chce mi się płakać, i Ty wiesz co. Nie umiem tego dziś zamienić w radość. Sieję dziś jedno ziarno, choć jeszcze nie przestało boleć. Plon jest w Twoich rękach, nie w moich. Amen.

Zdanie na dziś

Sieję dziś jedno ziarno, zanim przestanie boleć.

Najczęstsze pytania
Co jest w tej pieśni tuż przed tymi dwoma zdaniami?

Prośba. Pieśń zaczyna się od tego, że Bóg odwrócił niewolę Syjonu i że mówiono o tym między narodami, ale wers przed dzisiejszymi słowami prosi, żeby zrobił to drugi raz. Prośba jest w liczbie mnogiej, odmień nasz los, i porównuje tę odmianę do strumieni w Negebie, gdzie koryta stoją puste przez większość roku i napełniają się nagle po ulewie.

Dlaczego sam siew miał cokolwiek kosztować?

Bo ziarno odłożone do wysiania było tym samym ziarnem, z którego mieliło się mąkę. Wrzucając je w ziemię, człowiek rzucał w ziemię jedzenie, które mógł zjeść tego samego wieczoru. W górzystej Judei zboże szło w ziemię jesienią, po pierwszych deszczach, a zbiór przychodził późną wiosną, więc między jednym a drugim mijała cała zima.

Co dokładnie mam dziś zrobić?

Posadzić coś, na czego plon trzeba poczekać, choćby ząbek czosnku w doniczce albo w słoiku z wodą, i zrobić to dziś, choć nie ma się do tego głowy. Siew we łzach nie czeka, aż łzy wyschną.