Tuniki, które po niej zostały
“Mieszkała też w Jafie pewna uczennica o imieniu Tabita, co znaczy Dorkas. Jej życie wypełnione było dobrymi uczynkami i udzielaniem jałmużny. I stało się w tych dniach, że zachorowała i umarła. Obmyto ją i położono w sali na piętrze. A ponieważ Lidda leży blisko Jafy, gdy uczniowie usłyszeli, że jest tam Piotr, posłali do niego dwóch ludzi, prosząc, aby nie zwlekał z przyjściem do nich. Wtedy Piotr wstał i poszedł z nimi, a gdy przyszedł, wprowadzili go do sali na piętrze. Obstąpiły go wszystkie wdowy, płacząc i pokazując tuniki i płaszcze, które Dorkas im robiła, gdy była z nimi.”
— Dzieje Apostolskie 9,36-39 (UBG)
Jafa była portem nad Morzem Śródziemnym, gdzie mówiono i po aramejsku, i po grecku. Łukasz podaje jej aramejskie imię i od razu tłumaczy je greckiemu czytelnikowi. Jedno i drugie znaczy to samo: gazela. W całym Nowym Testamencie tylko o niej użyto żeńskiej formy słowa uczeń. Nie zapisano ani jednego jej zdania. Wdowa bez dorosłego syna często zostawała bez żadnego stałego dochodu. Tkaninę wyrabiano ręcznie, więc ubranie było kosztowne, a płaszcz przyjmowano nawet jako zastaw pod pożyczkę. Prawo kazało oddać go przed zachodem słońca, żeby właściciel miał czym się okryć na noc. Dla kobiety bez stałego utrzymania takie ubranie było majątkiem, a nie drobiazgiem. Obmycie ciała było przygotowaniem do pogrzebu, a chowano zmarłych szybko. Mimo to posłano po pomoc do sąsiedniego miasta. To, co ktoś po cichu robi dla innych, zostaje po nim najdłużej.
Łatwo uznać, że dobro liczy się dopiero wtedy, gdy jest duże: zbiórka, wolontariat, wielka pomoc. Tymczasem najdłużej zostaje po ludziach to, co zrobili rękami dla konkretnej osoby: sweter, słoik zupy, przyszyty guzik, naprawiony zamek w drzwiach. Ktoś starszy w twoim bloku nie ma komu skrócić spodni. Ktoś w pracy od tygodnia chodzi z urwanym paskiem torby. Ktoś bliski je byle co, bo nie ma siły gotować dla siebie. Po tamtej kobiecie zostało nie przemówienie, tylko płaszcze, które wdowy trzymały w rękach. Twoje ręce też potrafią coś, czego ktoś obok potrzebuje.
Zrób coś własnymi rękami
- 1Zrób dla konkretnej osoby obok ciebie jedną rzecz własnymi rękami: przyszyj guzik, skróć spodnie, napraw zamek, ugotuj podwójną porcję i zanieś słoik sąsiadce, upiecz coś dla kogoś, kto mieszka sam. Daj to bez okazji i bez tłumaczenia.
- 2Gdy nie masz dziś ani materiału, ani kuchni, zrób rękami coś, co nic nie kosztuje: wyczyść komuś buty, posprzątaj wspólną klatkę albo kuchnię w akademiku, napisz odręcznie przepis albo dobre słowo i zostaw je komuś, kto go potrzebuje.
Boże, dziękuję Ci za ludzi, którzy po cichu robili coś dla mnie własnymi rękami. Pokaż mi dziś kogoś, kto potrzebuje czegoś, co umiem zrobić. Niech moje ręce służą komuś, a nie tylko mnie. Nie potrzebuję, żeby ktoś to zauważył. Amen.
Moje ręce robią dziś coś dla konkretnego człowieka, bez okazji.
Co znaczy imię Tabita?
Po aramejsku znaczy gazela. Łukasz od razu podaje greckie Dorkas, które znaczy dokładnie to samo. W portowej Jafie mówiono obydwoma językami.
Dlaczego wdowy pokazywały akurat ubrania?
Tkaninę wyrabiano ręcznie, więc ubranie było kosztowne, a płaszcz przyjmowano nawet jako zastaw pod pożyczkę. Dla kobiety bez stałego utrzymania to nie był drobiazg.
Dlaczego ważne jest, że nazwano ją uczennicą?
W całym Nowym Testamencie żeńska forma tego słowa pojawia się tylko w tym jednym miejscu. Nie zapisano ani jednego jej zdania. Zapamiętano to, co zrobiła rękami.