Zgoda z tymi, z którymi jesteś na co dzień
“Pieśń stopni Dawida. Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia zgodnie mieszkają. Jest to jak wyborny olejek na głowę, który spływa na brodę, na brodę Aarona; który spływa na brzeg jego szat; Jak rosa Hermonu, która opada na góry Syjon; tam bowiem PAN daje błogosławieństwo i życie na wieki.”
— Psalm 133,1-3 (UBG)
Nagłówek „Pieśń stopni” stoi w Biblii nad piętnastoma psalmami pod rząd, od 120 do 134. Co te stopnie znaczyły, do dziś nikt nie wie na pewno. W hebrajskim słowo brat obejmowało też dalszą rodzinę, nie tylko synów jednych rodziców. Oliwy używano tam na co dzień: do jedzenia, do lamp, do skóry po słońcu. Ale ta jedna, wonna mieszanka była zastrzeżona: namaszczano nią sprzęty Namiotu Spotkania oraz Aarona i jego synów przy ustanowieniu kapłanami. W oryginale ten sam czasownik, schodzić w dół, pada tu trzy razy: dwa razy o olejku i raz o rosie. Kto zrobił taką mieszankę dla siebie albo namaścił nią zwykłego człowieka, miał być wykluczony ze swego ludu. Aaron był pierwszym arcykapłanem, a namaścił go Mojżesz. Hermon to najwyższa góra tamtych stron, daleko na północy, ze śniegiem zimą i wiosną. Syjon to wzgórze świątyni w Jerozolimie, prawie dwieście kilometrów na południe od Hermonu, dokąd ciągnęli pielgrzymi na święta. Od późnej wiosny do jesieni deszcz tam praktycznie nie pada, a nocna wilgoć bywa jedyną wodą, jaka spada z nieba. Błogosławieństwo, o którym mówi psalm, schodzi z góry tam, gdzie lud jest razem, i nie zatrzymuje się na jednym człowieku.
Nie chodzi o ludzi, których widujesz od święta, tylko o tych, z którymi jesteś na co dzień. Z bliska wychodzi wszystko: ton głosu, bałagan, spóźnienie, to samo zdanie po raz setny. I nie musi to być domownik, równie dobrze kolega przy biurku obok, sąsiad przy windzie albo ktoś, z kim codziennie rozmawiasz przez telefon. Zwykle jest jedna uwaga, którą powtarzasz tej osobie najczęściej, i wiesz, że niczego nie zmienia. Zgoda rzadko zaczyna się od wielkiej rozmowy, częściej od jednej uwagi, której nie powiesz. Jezus modlił się, żeby jego uczniowie byli jedno, choć znał każdego z nich z bliska.
Jedna uwaga mniej
- 1Wybierz osobę, z którą jesteś na co dzień, w domu, w pracy albo przez telefon, i jedną uwagę, którą najczęściej jej powtarzasz: o bałaganie, o spóźnieniu, o tonie, o tym samym temacie. Dziś nie mów jej ani razu, ani w wiadomości, ani westchnieniem. Kiedy przyjdzie ci na język, powiedz w myślach: Panie, daj nam zgodę.
- 2Gdybyś dziś nikogo z nich nie spotkał, zrób to samo z uwagą, którą powtarzasz o kimś w myślach albo przy innych: ani razu dziś, a w jej miejsce to samo krótkie zdanie do Boga.
Boże, dziękuję Ci za ludzi, z którymi jestem na co dzień, choć czasem mnie męczą, a ja ich. Znasz uwagę, którą najczęściej im powtarzam. Pomóż mi dziś jej nie powiedzieć. Daj nam zgodę, której sami nie umiemy zrobić. Amen.
Uwagę, którą zawsze powtarzam, dziś przemilczę i zamienię w modlitwę.
Co znaczy nagłówek Pieśń stopni?
Taki nagłówek ze słowem o stopniach stoi w Biblii nad piętnastoma utworami pod rząd. Co dokładnie te stopnie znaczyły, do dziś nikt nie wie na pewno, a propozycji jest kilka.
Dlaczego w tym tekście pojawia się olejek arcykapłana?
Bo to nie była zwykła oliwa, jakiej używano tam na co dzień. Ta jedna wonna mieszanka miała spisany skład i namaszczano nią sprzęty Namiotu Spotkania oraz Aarona i jego synów przy ustanowieniu kapłanami. Kto sporządził podobną albo użył jej na zwykłym człowieku, miał być wykluczony ze swego ludu.
Co konkretnie zrobić z tym dzisiaj?
Wybrać jedną uwagę, którą najczęściej powtarzasz komuś, z kim jesteś na co dzień, i dziś jej nie powiedzieć ani razu. Kiedy przyjdzie ci na język, powiedz w myślach: Panie, daj nam zgodę.