Seria dni0
Rekord0
Cel90 sek. lektury

Kiedy wiesz, co jest naprawdę cenne

Zakotwiczenie
“Ponownie królestwo niebieskie jest podobne do skarbu ukrytego w polu, który człowiek znalazł i ukrył. Uradowany nim poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił to pole. Królestwo niebieskie podobne jest też do kupca, który szukał pięknych pereł. A znalazłszy jedną bardzo cenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.”

— Mateusza 13,44-46 (UBG)

Co to znaczy

Jezus mówi te dwa zdania w domu, do garstki uczniów, a nie do tłumu nad jeziorem. Tuż przed nimi jest mowa o chwaście wrzuconym w ogień. Tuż po nich o sieci, z której wyrzuca się zepsute ryby. Te dwa krótkie, radosne obrazy stoją dokładnie w środku takich ostrzeżeń. Chowanie oszczędności w ziemi było wtedy zwyczajną ostrożnością, nie dziwactwem. W innej opowieści Jezusa sługa robi z powierzonym srebrem dokładnie to samo: kopie dół. Greckie słowo użyte o handlarzu z drugiego obrazu oznacza hurtownika jeżdżącego za towarem, nie sprzedawcę zza lady. Perły sprowadzano wtedy z Zatoki Perskiej, znad Morza Czerwonego i z Oceanu Indyjskiego, czyli setki, a czasem tysiące kilometrów od Galilei. Pliniusz Starszy, rzymski przyrodnik z tamtego stulecia, stawiał je na pierwszym miejscu wśród wszystkich kosztowności. Takiego towaru nie da się podzielić: srebro odważysz, płótno utniesz, a perłę bierzesz w całości albo wcale. Kiedy wiesz, ile coś naprawdę jest warte, reszta przestaje wyglądać na stratę.

W Twoim życiu

Czas schodzi na rzeczy, których nie wybierasz: czasem dlatego, że dzień jest zapchany, a czasem dlatego, że jest pusty i coś musi go wypełnić. Część dnia i tak nie jest twoja i nie ma być: praca, dzieci, zmywanie. Chodzi o ten jeden kawałek, który przepada sam. Może wracasz do pokoju, siadasz na łóżku i pierwsze pół godziny schodzi na przewijaniu, zanim w ogóle zdecydujesz, co dalej. Może w mieszkaniu jest za cicho i telewizor leci od rana, żeby cokolwiek szło. A może zostajesz przy robocie dłużej, niż ktokolwiek dziś wymagał, albo trzeci raz tego dnia układasz to, co jutro i tak będzie rozrzucone. Jezus nie każe ci zaciskać zębów, tylko najpierw zobaczyć, co jest warte twojego czasu, a wtedy oddanie reszty przestaje boleć.

Dzisiejsze wyzwanie

Oddaj dziś pierwszy odruch jednej ważnej rzeczy

  • 1Dziś, kiedy pierwszy raz odruchowo sięgniesz po telefon albo pilota, zatrzymaj rękę i zamiast tego, co zwykle wtedy robisz, zrób jedną rzecz z tej listy: pomódl się, porozmawiaj z kimś naprawdę, z domownikiem albo przez telefon, albo przeczytaj piętnaście minut Pisma, papierowego albo w aplikacji. Jeśli piętnaście minut jest dziś nierealne, daj pięć, liczy się to, że wybrane, a nie to, że długie.
  • 2Jeśli wiesz, że dziś nie masz nawet tych kilku minut osobno, bo dzień jest zapchany po brzegi, weź pięć minut w środku tego, co i tak robisz: pomódl się przy karmieniu, przy zmywaniu albo w drodze, zamiast włączać cokolwiek w tle.
Modlitwa

Boże, mój czas rozchodzi się na rzeczy, których nawet nie wybieram. Czasem dlatego, że dzień jest zapchany, a czasem dlatego, że jest pusty. Pokaż mi dzisiaj, co jest naprawdę ważne. Daj mi oddać temu pierwszy odruch zamiast tego, co włącza się samo. Jeśli dziś mi się to nie uda, nie chcę odpuszczać jutro. Amen.

Zdanie na dziś

Dziś pierwszy odruch oddaję temu, co naprawdę ważne.

Najczęstsze pytania
Do kogo Jezus mówi te dwa zdania?

Nie do tłumu nad jeziorem. Mateusz zaznacza wcześniej, że Jezus odprawił ludzi i wszedł do domu, i dopiero tam mówi to garstce uczniów. Tuż przed tymi zdaniami i tuż po nich mówi o sądzie: o chwaście wrzuconym w ogień i o sieci, z której wyrzuca się zepsute ryby.

Dlaczego ludzie chowali oszczędności w ziemi?

Bo to była zwykła ostrożność, a nie dziwactwo. W innej opowieści Jezusa sługa robi dokładnie to samo z powierzonym mu srebrem: kopie dół i chowa je w ziemi. Słuchaczom nie trzeba było tego tłumaczyć, znali ten sposób z życia.

Dlaczego w drugim obrazie pojawia się akurat perła?

Perły sprowadzano z Zatoki Perskiej, znad Morza Czerwonego i z Oceanu Indyjskiego, czyli setki, a czasem tysiące kilometrów od Galilei, więc handlarz musiał po nie jechać daleko. Pliniusz Starszy, rzymski przyrodnik z tamtego stulecia, stawiał je na pierwszym miejscu wśród wszystkich kosztowności. Do tego perły nie da się podzielić ani odważyć jak srebra: bierze się ją w całości albo wcale.