Seria dni0
Rekord0
Zaufanie90 sek. lektury

Zrobili swoje

Zakotwiczenie
“A trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i jego uczniów. A gdy zabrakło wina, matka Jezusa powiedziała do niego: Nie mają wina. Jezus jej odpowiedział: Co ja mam z tobą, kobieto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina. Jego matka powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, co wam powie.”

— Jana 2,1-5 (UBG)

Co to znaczy

Takie wesela ciągnęły się kilka dni, nie jeden wieczór. Za stoły odpowiadał pan młody i jego rodzina: kilka zdań dalej starosta uczty rozmawia o tym, co podano, właśnie z panem młodym, nie ze służbą i nie z kucharzem. Nie chodziło więc o niczyje zdrowie ani życie, tylko o wstyd domu, który zaprosił gości. Polecenie, które padło zaraz potem, dotyczyło wody, choć zabrakło czegoś zupełnie innego. Stągwi było sześć, każda mieściła około stu litrów: razem jakieś sześćset litrów, które ktoś musiał przynieść własnymi rękami i wlać aż po brzegi. Starosta uczty spróbował potem tego nowego napoju i nie miał pojęcia, skąd się wziął. Wiedzieli wyłącznie ci, którzy nosili wodę. Bóg wchodzi w kłopot, który jest dla ciebie zwykłym wstydem, a najbliżej tego, co robi, stoją ci, którzy bez dyskusji zrobili to, o co ich poproszono.

W Twoim życiu

Najtrudniej zrobić to, co według ciebie nie ma sensu. Czasem nie chodzi o to, że wiesz lepiej, tylko o to, że nie masz siły. Może ktoś prosi cię o rzecz, którą twoim zdaniem mógłby zrobić sam, i wcale nie musi stać obok, bo wystarczy wiadomość, która wisi od tygodnia. Może ktoś z pracy prosi o potwierdzenie, formularz albo jedno zdanie odpowiedzi, a ty masz to za papierologię. Może mama albo siostra z innego miasta od dawna prosi o zdjęcie, o numer, o jedno oddzwonienie. A może córka od miesiąca prosi, żebyś to ty zadzwonił do przychodni, albo współlokatorka o drobiazg, który uważasz za czepianie się. Tamci słudzy posłuchali wtedy Jezusa, a nie każdego, kto czegoś od nich chciał, i jako jedyni wiedzieli potem, skąd wzięło się wino.

Dzisiejsze wyzwanie

Bez dyskusji

  • 1Zrób dziś tę jedną rzecz, o którą ktoś cię już prosił, a której nie robisz, bo uważasz ją za niepotrzebną: zadzwoń, odpisz na wiadomość sprzed tygodnia, odeślij to, o co ktoś prosił, wypełnij jedno pole w formularzu. Zrób to tam, gdzie dziś jesteś, bez wychodzenia z domu, i niech ci to zajmie mniej niż dziesięć minut.
  • 2Jeśli nikt taki nie przychodzi ci do głowy, zrób tę jedną rzecz, którą komuś obiecałeś i nigdy nie zrobiłeś, albo tę, o którą proszono cię dawno temu i przestano już przypominać.
Modlitwa

Boże, często wiem lepiej i zaczynam tłumaczyć, zamiast po prostu zrobić. Jest jedna taka rzecz, o którą ktoś mnie prosił albo którą komuś obiecałem, i wciąż czeka. Pomóż mi zrobić ją dzisiaj i nie tłumaczyć nikomu, dlaczego nie warto. Czasem nie mam na to siły i mówię Ci o tym wprost. Proszę Cię o to na dzisiaj. Amen.

Zdanie na dziś

Dziś bez dyskusji wykonam prośbę, którą już usłyszałem, i obietnicę, którą złożyłem.

Najczęstsze pytania
Po co na weselu stały kamienne stągwie?

Trzymano w nich wodę do rytualnych obmyć. Naczynia do tego robiono z kamienia, bo gliniane, raz zanieczyszczone, trzeba było rozbić.

Dlaczego brak wina był aż takim kłopotem?

Uczta trwała kilka dni, a za stoły odpowiadał pan młody i jego rodzina. Kilka zdań dalej starosta uczty rozmawia o winie właśnie z panem młodym, nie ze służbą.

Czy to znaczy, że mam robić wszystko, o co ktoś mnie prosi?

Nie. W tej scenie słudzy usłyszeli, żeby zrobić to, co powie im Jezus, a nie dowolna osoba. Dzisiejsze wyzwanie dotyczy zwykłych próśb, które odkładasz, bo uważasz je za bezsensowne, a nie rzeczy złych.

Zrobili swoje | Jana 2,1-5 | Covenant Life