Kto siedzi, a kto służy
“Wszczął się też między nimi spór o to, kto z nich ma być uważany za największego. Lecz on powiedział do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a ci, którzy sprawują nad nimi władzę, nazywani są dobroczyńcami. Wy zaś tak nie postępujcie. Lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jak najmniejszy, a kto jest przełożonym, niech będzie jak ten, kto służy. Któż bowiem jest większy? Ten, kto siedzi, czy ten, kto służy? Czy nie ten, kto siedzi? Ale ja jestem pośród was jako ten, kto służy.”
— Łukasza 22,24-27 (UBG)
Uczniowie siedzą z Jezusem przy ostatniej wieczerzy. Chwilę wcześniej usłyszeli, że jeden z siedzących przy tym stole Go wyda. Zaraz potem zaczynają się spierać, który z nich jest największy. Jezus mówi im o królach, którzy panują nad ludźmi, a do tego są nazywani dobroczyńcami. Mówi, że u nich ma być inaczej. Największy ma być jak najmniejszy, a przełożony jak ten, kto służy. Potem pyta, kto jest większy: ten, kto siedzi przy stole, czy ten, kto służy. Sam odpowiada, że według zwykłej miary ten, kto siedzi. A o sobie mówi, że jest pośród nich jako ten, kto służy. Staje więc po stronie tego, kto nie siedzi przy stole, tylko podaje. Po tej samej stronie ma stanąć ten, kto wśród nich jest największy.
Obiad na stole, wszyscy siadają, a ktoś jeszcze nakłada innym. Czasem siadasz z poczuciem, że dziś to tobie należy się obsługa. Przecież zrobiłeś najwięcej. A kiedy to ty podajesz, łatwo westchnąć albo rzucić „znowu ja” tak, żeby wszyscy słyszeli. W obu sytuacjach chodzi o to, kto przy tym stole jest ważniejszy.
Podaj pierwszy, weź ostatni, bez westchnienia
- 1Przy jednym posiłku z innymi, w domu, w pracy albo choćby przy kawie, najpierw podaj albo nałóż wszystkim, a sobie weź na końcu. Nie komentuj tego ani słowem, nawet „ja już później”, i nie wzdychaj.
Jezu, Ty byłeś pośród swoich uczniów jako ten, kto służy. A ja przy stole często liczę po cichu, co mi się należy. Gdy jestem zmęczony, czekam, aż ktoś mnie obsłuży. Kiedy sam podaję, chcę, żeby wszyscy to widzieli. Pomóż mi dziś podać najpierw innym, a sobie wziąć na końcu. I pomóż mi zrobić to bez słowa i bez westchnienia.
Najpierw podam innym, sobie wezmę na końcu i zrobię to bez słowa i bez westchnienia.
Kim byli dobroczyńcy, o których mówi Jezus?
Był to zaszczytny tytuł, który w tamtym świecie nadawano władcom i możnym. Jezus mówi, że ci, którzy panują nad narodami, i tak są tak nazywani, a uczniom mówi: wy zaś tak nie postępujcie.
Czy Jezus zaprzecza, że służenie jest niższe?
Nie. Przyznaje, że według zwykłej miary większy jest ten, kto siedzi przy stole. A potem mówi, że On sam jest pośród uczniów jako ten, kto służy.
Co jeśli i tak zawsze podaję innym, na przykład dzieciom?
Wtedy twoim wyzwaniem jest druga połowa: podać wszystkim i wziąć sobie na końcu bez żadnego komentarza i bez westchnienia.