Poznali Go przy stole
“I zbliżyli się do wsi, do której szli, a on zachowywał się tak, jakby miał iść dalej. Lecz oni go przymusili, mówiąc: Zostań z nami, bo zbliża się wieczór i dzień się już kończy. Wszedł więc, aby z nimi zostać. A gdy siedział z nimi za stołem, wziął chleb, pobłogosławił i łamiąc, podawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali go, lecz on zniknął im z oczu.”
— Łukasza 24,28-31 (UBG)
Ci dwaj odchodzili z Jerozolimy, bo uznali, że wszystko się skończyło. Jezus szedł z nimi godzinami, a oni Go nie poznali. Zachowuje się tak, jakby miał iść dalej, i czeka, aż zostanie poproszony. Zdradza Go nie przemowa, tylko gest przy kolacji. Bierze chleb tak, jak brał zawsze, i dopiero wtedy widzą.
Czasem człowiek odchodzi od czegoś, bo uznał, że to koniec. Może takie odejście już raz się zdarzyło. Tamci dwaj nie szukali Jezusa, tylko wracali do domu. Dogonił ich na drodze w drugą stronę.
Poproś kogoś, żeby został
- 1Zaproś w tym tygodniu jedną osobę do siebie na jedzenie, bez okazji.
- 2Powiedz to zaproszenie na głos, zamiast zakładać, że ktoś wie, że jest mile widziany.
Jezu, są rzeczy, które już u siebie skreśliłem. Nie zawsze widzę, że idziesz obok nich. Proszę, zostań na tyle długo, żebym Cię rozpoznał. I zrób ze mnie kogoś, kto potrafi poprosić drugiego, żeby został.
On idzie w stronę tych, którzy odchodzą.
Dlaczego nie poznali Go wcześniej?
Łukasz mówi, że ich oczy były powstrzymane. Nie wyjaśnia jak, tylko że rozpoznanie przyszło przy stole.
Dlaczego Jezus udaje, że pójdzie dalej?
Czeka na zaproszenie. Tekst mówi, że musieli Go przymusić, zanim wszedł.
Co Go zdradziło?
Wzięcie chleba, pobłogosławienie i połamanie. Gest, który widzieli u Niego wcześniej.