Kiedy widzieliśmy cię
“Wtedy sprawiedliwi mu odpowiedzą: Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym i nakarmiliśmy cię albo spragnionym i daliśmy ci pić? I kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię albo nagim i ubraliśmy cię? Albo kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie? A król im odpowie: Zaprawdę powiadam wam: To, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnie uczyniliście.”
— Mateusza 25,37-40 (UBG)
Najdziwniejsze w tej scenie jest to, że sprawiedliwi się spierają. Oni tego w ogóle nie pamiętają. To, co zrobili, było wtedy na tyle zwyczajne, że nie zostało im w głowie. Jezus nie prostuje ich, wyliczając zasługi. Mówi im, gdzie wtedy stał.
Dziś wspomina się Matkę Teresę, która przez dziesiątki lat pisała, że pracując, nie czuje nic. Gdyby ktoś czekał, aż poczuje ciepło, zanim komuś pomoże, pomoc mogłaby nie nastąpić nigdy. Nikt w tej scenie też nie pamiętał żadnego uczucia. Usłyszeli dopiero potem, że Go nakarmili.
Jeden człowiek, dzisiaj, z imienia
- 1Wybierz jedną osobę, która ma mniej niż ty, i zrób dla niej dziś jedną konkretną rzecz.
- 2Nie mów jej dlaczego i nigdzie tego nie zapisuj.
Boże, wolałbym pomagać tak, żeby było mi z tym dobrze, niż tak, żeby mnie to kosztowało. Pokaż mi dziś jednego człowieka, któremu naprawdę czegoś brakuje. Daj mi rozum, żebym zrobił rzecz zwykłą, a nie efektowną. I nie pozwól mi czekać, aż poczuję się gotowy.
Mogę zrobić małą rzecz, nie czując wcześniej nic.
Dlaczego sprawiedliwi spierają się z królem?
Bo naprawdę nie pamiętają. To, co zrobili, było wtedy na tyle zwyczajne, że nie zostawiło śladu w pamięci.
Kim są bracia najmniejsi?
W tej scenie to głodni, spragnieni, obcy, nadzy, chorzy i więźniowie. Jezus utożsamia się z nimi wprost.
Dlaczego dziś Matka Teresa?
Zmarła 5 września 1997 roku. Jej listy opisują dziesiątki lat pracy bez żadnego odczucia, a ten fragment uczucia nie wymaga.