Trzy razy przy ognisku
“Zapytał go po raz trzeci: Szymonie, synu Jonasza, miłujesz mnie? I zasmucił się Piotr, że zapytał go po raz trzeci: Miłujesz mnie? I odpowiedział mu: Panie, ty wszystko wiesz, ty wiesz, że cię miłuję. Jezus powiedział mu: Paś moje owce.”
— Jana 21,17 (UBG)
Piotr zaparł się Jezusa trzy razy, stojąc przy ognisku z węgla drzewnego. Greckie słowo na takie ognisko pada u Jana tylko dwa razy: tamtej nocy i teraz na brzegu. Jezus pyta trzy razy, dokładnie tyle, ile razy Piotr się go zaparł. Ani razu mu tego nie wypomina. Po każdej odpowiedzi Jezus daje mu coś do zrobienia.
Nikt nie musi najpierw ponieść kary, żeby Bóg go przyjął. Piotr nie dostał okresu próbnego i nie musiał się tłumaczyć. Dostał jedno pytanie o miłość, a potem zadanie, tego samego ranka. Nie musiał najpierw odpokutować, żeby znowu być potrzebny.
Pozwól Mu zapytać
- 1Zatrzymaj się dziś przy jednym pytaniu: czy Go kochasz? Odpowiedz na głos, choćby niepewnie.
- 2Potem zrób jedną rzecz dla konkretnej osoby: ugotuj jej obiad, zadzwoń albo poświęć jej godzinę.
Jezu, zadaj mi to pytanie, a potem daj mi dziś coś do zrobienia.
Nie muszę odpokutować, żeby być potrzebny.
Dlaczego ognisko z węgla ma znaczenie?
Jan używa rzadkiego słowa na takie ognisko tylko dwa razy: przy zaparciu Piotra i na tej plaży. Sceneria celowo przywołuje porażkę.
Po co pytać trzy razy?
To odpowiada trzem zaparciom. Każde pytanie odwraca jedno z nich, a Jezus ani razu nie nazywa zaparcia na głos.
Co znaczy tu 'paś moje owce'?
Piotr dostaje odpowiedzialność, a nie degradację. Przywrócenie obejmuje ponowne zaufanie mu pracy.