Oprócz odrobiny oliwy
“Elizeusz zapytał ją: Co mam dla ciebie uczynić? Powiedz mi, co masz w domu. Odpowiedziała: Twoja służąca nie ma nic w domu oprócz dzbanka oliwy.”
— 2 Królewska 4,2 (UBG)
Wierzyciel miał zabrać jej dwóch synów jako niewolników, a prawo mu na to pozwalało. Elizeusz nie zaczął od cudu. Zapytał ją, co ma w domu. Odpowiedziała, że nic, a potem sama się poprawiła. Oprócz odrobiny oliwy. Całe ocalenie zaczęło się od tej jednej poprawki.
Kiedy ostatnio policzyłeś, co naprawdę masz, zamiast od razu uznać, że nic nie masz? Najpierw powiedziała, że nic nie ma, a potem poprawiła się w połowie zdania. Ta poprawka ją uratowała. Spójrz jeszcze raz, zanim powiesz, że nic nie masz.
Zrób spis
- 1Przejdź się po domu albo pomyśl o minionym tygodniu i nazwij trzy rzeczy, które naprawdę masz. Powiedz je na głos.
- 2Zapytaj jedną osobę: 'Co jest teraz dobrego w twoim życiu?' Potem odpowiedz jej na to samo pytanie.
Boże, najpierw powiedziałem, że nic nie mam. Pokaż mi, co przeoczyłem.
Zanim powiem, że nic nie mam, sprawdzę jeszcze raz.
Dlaczego jej synom groziło niebezpieczeństwo?
Ówczesne zwyczaje dłużne pozwalały wierzycielowi zabrać dzieci jako niewolników na poczet długu domu.
Po co Elizeusz pytał, co ma?
Zaczął ocalenie od jej realnego stanu posiadania, a nie od zera. To, co już miała, stało się surowcem.
Czy to obietnica wyjścia z długów?
Tekst zapisuje jeden taki przypadek, nie robiąc z niego reguły. Przenośne jest pytanie: spójrz uczciwie, co już jest w domu.