Wystąpił z szeregu
“Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś oddaje swoje życie za swoich przyjaciół.”
— Jana 15,13 (UBG)
Jezus powiedział to na kilka godzin przed własnym aresztowaniem. W lipcu 1941 w Auschwitz zaginął więzień, więc komendant wybrał dziesięciu ludzi na śmierć głodową. Franciszek Gajowniczek zawołał, że ma żonę i dzieci. Maksymilian Kolbe wystąpił i powiedział, że pójdzie zamiast niego. Kolbe zginął 14 sierpnia 1941 roku. Gajowniczek przeżył wojnę i dożył ponad dziewięćdziesięciu lat.
Nikt dziś nie każe ci umierać za drugiego człowieka. Ale prawie każdy ma kogoś, za kogo mógłby coś wziąć na siebie. Może to niewygodna rozmowa, którą ktoś inny odkłada. Może wina, którą łatwiej byłoby zostawić przy tym, kto zawinił.
Zdejmij coś z kogoś
- 1Zrób dziś jedną rzecz, którą inaczej musiałby zrobić ktoś inny, i nie mów mu o tym.
Jezu, pokaż mi dziś jedną rzecz, którą mogę wziąć na siebie zamiast kogoś innego.
Wezmę dziś coś na siebie zamiast kogoś innego.
Kim był Maksymilian Kolbe?
Polskim franciszkaninem więzionym w Auschwitz. W 1941 dobrowolnie zajął miejsce innego więźnia skazanego na śmierć głodową.
Co stało się z człowiekiem, którego zastąpił?
Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę i dożył ponad dziewięćdziesięciu lat, opowiadając tę historię do końca życia.
Czy ten werset dotyczy tylko oddania życia?
Nazywa najdalszą granicę miłości. Ten sam kierunek biegnie przez mniejsze koszty ponoszone za drugiego człowieka na co dzień.