Na taki czas jak ten
“A kto wie, czy nie dla takiego czasu jak ten dostałaś się do królestwa?”
— Estery 4,14 (UBG)
Estera była królową, a wejście do króla bez wezwania mogło kosztować życie. Jej krewny Mardocheusz przekazał, że jej pozycja to nie ochrona, lecz postawienie w miejscu. Zwróć uwagę na słowa. Nie: zostałaś do tego stworzona, tylko: kto wie. Nie daje jej żadnej pewności. Poszła bez niej, a jej odpowiedź to jedno z najodważniejszych zdań w Piśmie: jeśli zginę, to zginę.
Mardocheusz świadomie nie dał Esterze gwarancji, a ona i tak poszła. Nikt nie odzywa się dlatego, że nabrał pewności, bo pewność zawsze się spóźnia. Odzywasz się wtedy, gdy milczenie zaczyna kosztować więcej. Możesz to dziś powiedzieć krótko i życzliwie.
Użyj swojego miejsca
- 1Nazwij jedno miejsce, grupę albo rozmowę, gdzie twój głos waży więcej, niż przyznajesz.
- 2Powiedz tam dziś prawdziwą rzecz. Jedno zdanie, życzliwie, bez przemowy dookoła.
Panie, daj mi dziś słowa i życzliwość, żeby dobrze je powiedzieć.
Odezwę się, zanim poczuję pewność.
Dlaczego pójście do króla było niebezpieczne?
Perski protokół dworski oznaczał, że wejście przed króla bez wezwania groziło śmiercią, chyba że wyciągnął berło.
Dlaczego Mardocheusz mówi 'kto wie'?
Świadomie nie daje żadnej gwarancji. Estera musi wybrać bez pewności, której by chciała.
Czy każda pozycja jest powołaniem?
Tekst tego nie twierdzi. Zadaje pytanie, zamiast ustanawiać regułę, i zostawia rozstrzygnięcie jej.