Pobiegł
“Wstał więc i poszedł do swego ojca. A gdy był jeszcze daleko, zobaczył go jego ojciec i użalił się nad nim, a podbiegłszy, rzucił mu się na szyję i ucałował go.”
— Łukasza 15,20 (UBG)
Dwa szczegóły mocno zaskoczyły pierwszych słuchaczy. Ojciec zobaczył go z daleka, czyli patrzył na drogę, pewnie latami. I pobiegł. Starszy właściciel ziemski nie biegał publicznie. Musiałby podnieść szatę i odsłonić nogi, a to było upokarzające. Wziął wstyd na siebie, żeby syn nie szedł przez wioskę sam.
Nie musisz mieć właściwych słów, zanim wrócisz. Syn miał przygotowaną przemowę i nie zdążył jej dokończyć. Ojciec pobiegł, przytulił go i o nic się nie targował. Ty też możesz dziś przyjść do Boga bez gotowych zdań.
Wróć, zanim będziesz gotowy
- 1Powiedz Bogu to, co ćwiczyłeś, kiepsko i nieskładnie. Nie poprawiaj tego wcześniej.
- 2Odezwij się do jednej osoby, której unikasz. Dziś wystarczy jedno zdanie.
Ojcze, nie mam jeszcze słów. Przyjmij mnie takiego, jaki jestem.
Mogę wrócić, zanim znajdę właściwe słowa.
Dlaczego bieg ojca jest tak ważny?
Starszy właściciel ziemski biegnący publicznie tracił godność. Musiał podnieść szatę i odsłonić nogi, biorąc na siebie wstyd, który kultura zrzuciłaby na syna.
Czy syn dokończył przygotowaną przemowę?
Nie. Ojciec przerwał przed fragmentem, w którym syn proponuje, że zostanie najemnikiem. Uścisk przyszedł przed negocjacją.
Co sugeruje 'gdy był jeszcze daleko'?
Że ojciec patrzył na drogę. To nie był przypadek, lecz skutek długiego czekania.