On wie, która owca to ty
“Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one idą za mną.”
— Jana 10,27 (UBG)
Na noc kilka stad zamykano razem w jednej zagrodzie otoczonej murem. Rano każdy pasterz stawał przy wejściu i wołał. Wtedy jego owce same wychodziły spomiędzy innych. Nie znały słów. Znały głos, bo słyszały go codziennie. Jezus opisuje tę zwyczajną scenę. Owce znają Jego głos, a On zna każdą z nich.
Jeśli kiedyś pomyślałeś, że Bóg mógłby cię przeoczyć, spójrz na te owce. Stały wśród setek innych i każda wyszła do swojego pasterza. Nie musiały się niczym wyróżniać, tylko słuchać go codziennie. Ty też możesz się tego głosu nauczyć, zaczynając dziś.
Naucz się głosu
- 1Przeczytaj powoli J 10,1-15, jeśli możesz to na głos. Zauważ, jak często pasterz nie tylko prowadzi owce, ale też je zna.
- 2Powiedz jednej osobie coś prawdziwego, co o niej zauważyłeś.
Jezu, chcę nauczyć się rozpoznawać Twój głos. Mów do mnie dziś.
Bóg mnie zna, choć niczym się nie wyróżniam.
Jak pasterze rozdzielali pomieszane stada?
Kilka stad nocowało w jednej zagrodzie. Każdy pasterz wołał, a jego zwierzęta same do niego wychodziły, rozdzielone głosem, nie znakowaniem.
Co znaczy, że Jezus zna swoje owce?
Słowo niesie relację, nie informację. To poznanie z długiej bliskości, używane gdzie indziej o najbliższych więziach.
Co jeśli trudno mi rozpoznać Jego głos?
Owce uczyły się przez codzienne obcowanie, nie przez talent. Regularny czas w Piśmie i modlitwie sprawia, że głos staje się znajomy.