Na górze nie da się zostać
“I przemienił się przed nimi: jego oblicze zajaśniało jak słońce, a jego szaty stały się białe jak światło.”
— Mateusza 17,2 (UBG)
Jezus wziął trzech uczniów na górę i przez chwilę zobaczyli Go bez zwykłej zasłony. Stali przy Nim Mojżesz i Eliasz, dwaj ludzie, którzy spotkali Boga na górze i każdy z niej zszedł. Piotr zaproponował zbudowanie trzech namiotów, czyli poprosił, żeby zostać. Nie zostali. Nazajutrz zeszli w tłum, do ojca, którego syn chorował.
Bóg daje chwile, których nie da się podważyć, i nie pozwala nikomu się w nich zadomowić. To nie jest wycofanie się z Jego strony. Sensem góry było zejście, bo tam czekała prawdziwa robota. Jeśli miałeś kiedyś jasną chwilę, dostałeś ją na zwykłe dni, nie zamiast nich.
Znieś to z góry
- 1Przypomnij sobie jedną chwilę, gdy Bóg był nie do podważenia. Zapisz o niej jedno zdanie, żeby przestała blaknąć.
- 2Nazwij jedną zwykłą rzecz dzisiaj, którą tamta chwila ma zmienić.
Jezu, niech to, co raz mi pokazałeś, utrzyma mnie w zwykły czwartek.
To, co mi kiedyś pokazał, jest na dzisiaj.
Dlaczego pojawiają się Mojżesz i Eliasz?
Obaj spotkali Boga na górze i obaj musieli z niej zejść. Ich obecność łączy Jezusa z Prawem i Prorokami.
O co prosił Piotr?
Zaproponował zbudowanie trzech namiotów. To była prośba o pozostanie w tej chwili zamiast powrotu do zwykłego życia.
Co stało się zaraz potem?
Zeszli i spotkali tłum oraz zrozpaczonego ojca. Góra prowadziła prosto z powrotem w ludzką potrzebę.