Idź w tej sile, którą masz
“Wtedy PAN spojrzał na niego i powiedział: Idź w tej swojej mocy, a wybawisz Izraela z rąk Midianitów. Czy nie ja cię posyłam?”
— Sędziów 6,14 (UBG)
Młóciło się zwykle na otwartym wzgórzu, gdzie wiatr odwiewał plewy. Gedeon robił to w zagłębionej tłoczni, żeby najeźdźcy nie zobaczyli ziarna. Złe narzędzie, złe miejsce, wszystko ze strachu. Anioł powitał go jako dzielnego wojownika, co musiało zabrzmieć jak kpina. Bóg nie dał mu najpierw dodatkowej siły. Powiedział: idź z tym, co masz, bo to Ja cię posyłam.
Gedeon dostał zadanie, gdy się ukrywał, i jeszcze potem się spierał. Gotowość nigdy nie była warunkiem i nie jest nim teraz. Piętnaście minut przy rzeczy, którą przekładasz, już się liczy jako pójście. Od tego dziś zacznij.
Idź z tym, co masz
- 1Nazwij zadanie, które ciągle przesuwasz w dół listy. Daj mu piętnaście minut, nie całość.
- 2Powiedz jednej osobie: 'Zaczynam to, czego unikam. Zapytaj mnie jutro.'
Panie, poślij mnie dziś w piętnaście minut tego, czego unikam.
Nie muszę czuć się gotowy, żeby zacząć.
Dlaczego Gedeon młócił w tłoczni?
Młócenie wymagało otwartej przestrzeni i wiatru. Ukrył się w zagłębionej tłoczni, żeby Midianici nie zobaczyli ziarna.
Czy Gedeon był wtedy dzielnym wojownikiem?
Jeszcze nie. Powitanie opisywało to, kim Bóg zamierzał go uczynić, a nie to, kim był tamtego ranka.
Czy to znaczy, że mam ignorować realne ograniczenia?
Nie. Znaczy, że punktem wyjścia jest siła, którą już masz, a nie ta, na którą wciąż czekasz.