Choć upadłem
“Nie ciesz się z mojego powodu, moja nieprzyjaciółko! Choć upadłem, powstanę; choć siedzę w ciemności, PAN jest moją światłością.”
— Micheasza 7,8 (UBG)
Micheasz pisał, gdy jego kraj się rozpadał: przekupne sądy, sąsiedzi donoszący na siebie nawzajem. Nie twierdzi, że stoi. Mówi, że upadł i siedzi w ciemności. A zdanie i tak dwa razy się odwraca na jednym słowie: choć. Obie połowy są prawdziwe naraz.
Nikt nie musi być już na nogach, żeby to powiedzieć. Micheasz powiedział to z podłogi, po ciemku, gdy jego kraj się sypał. Upadek i powstanie zmieściły się w jednym zdaniu. Możesz zacząć ten tydzień stamtąd, gdzie naprawdę jesteś.
Powiedz obie połowy
- 1Powiedz na głos, co cię naprawdę powaliło, bez upiększania.
- 2Potem powiedz drugą połowę: 'Wstanę.' Nawet jeśli tego nie czujesz.
- 3Napisz do kogoś, kto ma za sobą ciężki miesiąc: 'Trzymam za ciebie kciuki.'
Panie, jeszcze nie wstałem. Zostań ze mną, aż wstanę.
Mogę zacząć stamtąd, gdzie naprawdę jestem.
Co się działo, gdy Micheasz to pisał?
Jego społeczeństwo się rozpadało. Opisuje przekupnych urzędników, kupionych sędziów i rodziny zwracające się przeciw sobie.
Czy to obietnica, że szybko będzie lepiej?
Nie. W tym samym zdaniu wciąż siedzi w ciemności. Nadzieja dotyczy tego, kto jest tam z nim, a nie terminu.
Dlaczego słowo 'choć' jest ważne?
Trzyma naraz dwa fakty: upadek jest prawdziwy i powstanie jest prawdziwe. Jedno nie unieważnia drugiego.