Wspomóż moją niewiarę
“Natychmiast ojciec chłopca zawołał ze łzami: Wierzę, Panie; wspomóż moją niewiarę!”
— Marka 9,24 (UBG)
Ojciec przyszedł z synem do Jezusa. Chłopiec miał napady, ślinka mu ciekła z ust. Uczniowie nie pomogli. Ojciec zawołał ze łzami: wierzę, wspomóż moją niewiarę! Jezus nie odesłał go za mieszaną wiarą. Chłopca uzdrowił tuż po tym szczerym krzyku.
Niedziela po mszy. Twoje dziecko albo bliski człowiek nadal cierpi, a ty cały tydzień się modliłeś. Część ciebie ufa Jezusowi. Część szepcze: czy cokolwiek się zmieni? Powiedz zdanie tego ojca na głos w samochodzie. Jezus go usłyszał. Usłyszy i ciebie.
Modlitwa 'i, i'
- 1Pomódl się na głos raz z kimś, komu ufasz: 'Wierzę; wspomóż moją niewiarę.' Niech odpowie amen.
- 2Zapisz trzy linie: w co wierzysz, w co wątpisz, o co prosisz Jezusa dziś.
Jezu, powiedziałem te słowa dziś w samochodzie z drżącą wiarą. Wspomóż moją niewiarę w to, co wciąż się nie zmieniło. Spotkaj mnie tak jak tamtego ojca.
Która część twojej wiary dziś potrzebuje pomocy, nie ukrycia, lecz prośby?
Czy Jezus uzdrowił po tej modlitwie?
Tak. Szczera wiara prosząca o pomoc jest przyjęta, nie zawstydzana.
Czy wątpliwość to przeciwieństwo wiary?
Wątpliwość często mieszka obok wiary. Chodzi o przyniesienie obu do Jezusa.
Czy mogę to powtarzać?
Tak. To całożyciowa szczera rozmowa, nie jednorazowa naprawa.