A jednak się rozraduję
“Bo choć drzewo figowe nie zakwitnie i nie będzie owocu na winoroślach, choć plon oliwy zawiedzie, a pola nie dadzą żadnej żywności, choć w owczarni nie będzie owiec i nie będzie wołów w zagrodach, jednak Ja się rozraduję w Panu, rozraduję się w Bogu, moim Zbawicielu.”
— Habakuka 3,17-18 (UBG)
Habakuk żył, gdy Judyę groziła inwazja. W modlitwie wymienia puste drzewa figowe, wyschnięte winorośle, jałowe pola i ciche stajnie. Żniwa nie ma. Stada zniknęły. A jednak pisze: rozraduję się w Panu. Najpierw nazywa stratę, potem stawia radość w samym Bogu, nie w pełnych półkach.
Sobota po południu. Znowu sprawdziłeś konto. Modlitwa, na którą czekałeś, wciąż milczy. Zakupy wyszły drożej niż planowałeś. Siedzisz na schodach przed domem. Dziś radość nie przyjdzie z liczb. Możesz i tak szepnąć: dziękuję Tobie, Boże, że został.
'Jednak' w jednej linii
- 1Powiedz jednej zaufanej osobie o jednym pustym miejscu w twoim życiu. Poproś ją, by pomodliła się z tobą przez minutę.
- 2Zapisz stratę w jednej linii. W następnej: 'Jednak raduję się Tobą, Panie.' Przeczytaj obie na głos.
Panie, konto i cisza bolą na tych schodach. Jednak cieszę się Tobą. Bądź wystarczający, gdy półki są puste.
Jak wygląda wybór radości w Bogu, gdy wymarzony efekt się nie spełnił?
Czy to zaprzeczanie bólowi?
Nie. Habakuk nazywa stratę szczerze, potem wybiera radość w Bogu ponad efekt.
Jak się radować bez rezultatów?
Radość przechodzi z tego, co masz, na tego, kim jest Bóg, Zbawiciel i Wierny.
Po co w sobotę?
Tygodniowa pauza na szczery bilans, puste miejsca i Bóg wciąż godny chwały.