Przez dolinę
“Chociażbym chodził ciemną doliną, nie ulęknę się złego, bo Ty jesteś ze mną; laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają.”
— Psalm 23,4 (UBG)
Bliskowschodni pasterze nosili kij: twardą pałkę do odganiania wilków i zatrzymywania owiec przed urwiskiem. Laska miała haczyk, by wyciągnąć owcę z gęstwiny albo sprowadzić ją z powrotem. Dawid szedł ciemną doliną bez lęku, bo obecność Boga czuła się jak ten pasterz tuż obok. Odwaga to jeszcze jeden krok z Nim.
Wtorek, dwudziesta piętnasta. Przygaszone światła, głośna troska o wyniki badań, rachunki, relację, która się strzępi. Ręce chcą dziś wszystkiego naprawić. Odłóż telefon raz. Nie idziesz sam przez tę dolinę; ktoś z kijem i laską stoi już obok. Jeden mały krok zaczniesz od tego wieczoru.
Jeszcze jeden krok
- 1Nazwij głośno dolinę, w której jesteś, jednym szczerym zdaniem.
- 2Zadzwoń do jednej osoby i powiedz: 'Przechodzę przez coś trudnego. Pomodlisz się ze mną przez dwie minuty?'
Panie, światła przygaszone, a troska nie milknie. Idź obok mnie z kijem i laską przez tę dolinę tej nocy.
Jaki jeden krok naprzód możesz dziś zrobić w tej dolinie?
Czy 'chodził' znaczy, że dolina się kończy?
Tak, przechodzisz, nie osiedlasz się. Obecność Boga podtrzymuje drogę.
Czym są laska i kij?
Narzędzia pasterza, prowadzenie i ochrona, nie kara.
Jak to odwaga?
Odwaga to wierne iść dalej w lęku, bo Bóg idzie z tobą.