Oprzyj się, nie kieruj
“Z całego serca swojego pokładaj ufność w Panu i na własnym rozumie nie polegaj. We wszystkich swoich drogach uznawaj Go, a On prostować będzie twoje ścieżki.”
— Przysłów 3,5-6 (UBG)
Salomon pisał to do ludzi, którzy mocno planują, a i tak się gubią. W jego czasach podróżni na trudnych drogach opierali się na lasce, zamiast zgadywać każdy krok. Ufać całym sercem to przestać samemu wymuszać każdy efekt. Uznawać Boga w drogach to zaprosić Go do realnych decyzji, nie tylko do niedzielnej modlitwy.
Masz rozplanowany weekend: obowiązki, ludzie, może odpoczynek. Jeden plan już się posypał. Możesz iść dalej i poprosić Boga, by prostował to, czego sam nie ogarniasz.
Jedna otwarta dłoń
- 1Powiedz Bogu na głos jeden plan, który za mocno ściskasz.
- 2Poproś dziś jedną osobę o pomoc w jednym małym elemencie tego planu.
Panie, mój plan na weekend już się chwieje. Otwieram dłonie. Prostuj to, czego sam nie naprawię.
Który plan ściskasz tak mocno, że zaufanie nie ma miejsca?
Czy ufać Bogu to nic nie robić?
Nie. Wciąż idziesz. Zaufanie znaczy, że przestajesz wymuszać efekty, których sam nie uniesiesz.
Co znaczy 'we wszystkich drogach uznawaj Go'?
Zapraszasz Boga do decyzji, pracy, odpoczynku, relacji, nie tylko do myśli w niedzielę.
Skąd wiem, że ścieżka się prostuje?
Czasem widzisz to wyraźnie; czasem po prostu idziesz wiernie, a pokój rośnie w drodze.