Miłość większa niż lęk
“W miłości nie ma lęku, ale doskonała miłość usuwa lęk, bo lęk przynosi udrękę. Kto zaś się boi, nie jest doskonały w miłości.”
— 1 Jana 4,18 (UBG)
Jan pisze to pod koniec życia, po dekadach znania Jezusa. Zauważył coś prostego, ale mocnego: lęk i miłość nie mieszczą się w jednym pokoju. Nie dlatego, że sam lęk jest zły – czasem lęk jest użyteczny. Ale Jan mówi o jednym konkretnym lęku: lęku, że Bóg zaraz cię ukarze. Ten lęk nie przetrwa, kiedy naprawdę uwierzysz, że Bóg cię kocha. Miłość nie negocjuje z lękiem. Wypędza go.
Poniedziałek. Nowy tydzień, a twoje lęki są już rozbudzone: czy wystarczę, czy coś się nie posypie, co jeśli się wyda. Ten werset nie mówi: postaraj się mocniej nie bać. Mówi: daj się kochać. Jeśli gdzieś głęboko dalej myślisz, że Bóg się na ciebie gniewa i zaraz cię puści, tydzień będzie ciasny i męczący. Ale jeśli pozwolisz Jego miłości naprawdę wejść, lęk zaczyna wychodzić z pokoju – nie dlatego, że problemy zniknęły, tylko dlatego, że ktoś większy od nich jest w pokoju z tobą.
Pozwól, żeby lęk został spotkany
- 1Nazwij jeden lęk, z którym dziś się obudziłeś.
- 2Powiedz Bogu na głos: „Ty mnie nie karzesz. Ty mnie kochasz. Pozwalam, żeby Twoja miłość spotkała ten lęk”. Przez 30 sekund pobądź w ciszy.
Ojcze, żyłem tak, jakbyś się na mnie gniewał. Ty się nie gniewasz. Ty mnie kochasz. Wypędź dziś lęk. Daj mi chodzić jak ktoś, kto jest kochany.
Gdzie w swoim życiu dalej zachowujesz się tak, jakby Bóg miał cię zaraz ukarać – i co by się zmieniło, gdybyś naprawdę uwierzył, że cię kocha?
O jakim lęku mówi Jan?
Konkretnie: o lęku przed karą – tym trzewnym poczuciu, że Bóg się na ciebie gniewa i zaraz cię puści. Jan mówi: miłość wypędza właśnie ten lęk.
Czy to znaczy, że każdy lęk jest zły?
Nie. Zdrowy lęk chroni (gorący piec, pędzący samochód). Jan nie o tym. Pisze o duchowym lęku, który odcina cię od zbliżania się do Boga.
Co znaczy „doskonała miłość”?
Nie „idealne uczucie”. Słowo znaczy „pełna, dojrzała”. To miłość Boga w pełni przyjęta – nie spróbowana, nie nadgryziona. Kiedy wchodzi do końca, lęk nie ma gdzie stać.