Znasz mój głos
“Moje owce słyszą mój głos, a ja je znam i idą za mną. A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki. Mój Ojciec, który mi je dał, większy jest od wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.”
— Jana 10,27-30 (UBG)
Jezus mówi trzy rzeczy o swoich owcach. Słyszą Jego głos. On je zna. Idą za Nim. Potem składa obietnicę, która piętrzy się jak zamki na drzwiach: daję im życie wieczne. Nie zginą. Nikt ich nie wydrze z mojej ręki. I podwaja: i nikt nie wydrze ich z ręki Ojca. Twoje bezpieczeństwo jest w dwóch rękach naraz. To nie wiara w napięciu. To wiara trzymana.
Niedziela Dobrego Pasterza. W tym tygodniu świat rzucił w ciebie setką głosów: newsy, scroll, cudze opinie o tobie, twoje własne o sobie. Jezus mówi coś rozbrajającego: znasz mój głos. Nie „kiedyś poznasz”. Teraz. Głos, który cię ucisza, wycisza wstyd, wzywa cię po imieniu – to On. Twoja tożsamość w tym tygodniu nie jest w tym, co o tobie powiedziano. Jest w tym, w czyjej ręce jesteś. A On cię nie wypuszcza.
Słuchaj jednego głosu
- 1Usiądź dwie minuty z jednym pytaniem: „Jezu, co jedno chcesz mi dziś powiedzieć?”
- 2Nie wyciskaj odpowiedzi. Zauważ, co się pojawia – słowo, zdanie, poczucie bycia kochanym. Jeśli możesz, zapisz.
Pasterzu, wycisz inne głosy. Chcę dziś usłyszeć Twój. Jestem w Twojej ręce – i w ręce Ojca. Pójdę tam, gdzie poprowadzisz.
Którego głosu słuchałeś w tym tygodniu najmocniej – i czy brzmi jak Pasterz?