Zanim to poukładałeś
“Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł.”
— Rzymian 5,8 (UBG)
Paweł robi coś prostego, ale szokującego. Większość miłości czeka. Najpierw musisz coś zrobić – być miły, zasłużyć, ogarnąć się – a potem cię pokochają. Nie u Boga. Paweł pisze: Chrystus nie umarł za nas po tym, jak się poukładaliśmy. Umarł, kiedy jeszcze byliśmy w bałaganie. „Jeszcze grzesznikami” znaczy: dalej kłamliwi, dalej chowający się, dalej zawstydzeni. I właśnie wtedy wydarzył się krzyż. To jest ten moment. To jest łaska.
Koniec tygodnia. Pewnie wiesz, czego w tym tygodniu się wstydzisz – stracona cierpliwość, scroll, którego nie dało się przerwać, to, co powiedziałeś. Religia mówi: najpierw to napraw, a potem Bóg cię zechce. Ten werset mówi odwrotnie: On już pobiegł do ciebie, kiedy jeszcze byłeś w środku tego. Nie zasługujesz na łaskę po bałaganie. Dostajesz łaskę w bałaganie. I to cię zmienia.
Przestań zasługiwać, zacznij przyjmować
- 1Nazwij jedną rzecz z tego tygodnia, której się wstydzisz – jedną konkretną.
- 2Powiedz na głos: „Kiedy jeszcze w tym byłem, Chrystus już za mnie umarł. Nie muszę tego naprawiać, żeby być kochanym”.
Jezu, nie czekałeś, aż będę gotowy. Przyszedłeś, kiedy jeszcze w tym byłem. Dziękuję Ci. Dziś przestaję grać i po prostu przyjmuję to, co już dałeś.
Co dalej próbujesz sobie u Boga zasłużyć, a On już dał ci to na krzyżu?