On zna twoje imię
“Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje owce, a moje mnie znają. Jak mnie zna Ojciec, i ja znam Ojca; i oddaję moje życie za owce.”
— Jana 10,14-15 (UBG)
Jezus nazywa siebie „dobrym pasterzem”. W Jego świecie pasterz nie był tylko właścicielem owiec – spał z nimi, walczył za nie, znał każdą po imieniu. Potem Jezus mówi coś wielkiego: tak, jak Ojciec zna Jego, tak On zna ciebie. To znaczy – znajomość głęboka, z bliska, do końca. Nie „znam twój życiorys”. Raczej: „znam twoje imię, twoje zmęczenie, to, co sprawia, że płaczesz”. I jeszcze dodaje: oddaję swoje życie za nie. Znanie cię Go coś kosztowało.
Jest poniedziałek. Wracasz do pracy, do tych samych napięć, do ludzi, którzy widzą tylko powierzchnię. Ten werset mówi: ktoś już widzi wszystko. Jezus nie idzie za tobą z daleka – idzie obok, i zna cię tak, jak zna się kogoś, kogo się kocha od dwudziestu lat. Nie jesteś dla Niego numerem. Jesteś Jego owcą. I On już zapłacił cenę, żeby ty byłeś Jego.
Daj się poznać
- 1W jednym momencie dnia zatrzymaj się i powiedz na głos: „Jezu, Ty mnie znasz. Znasz moje imię.”
- 2Potem nazwij jedną rzecz w sobie, którą zazwyczaj ukrywasz – wstyd, lęk, walkę – i powiedz Mu: „Ty to już wiesz.”
Dobry Pasterzu, Ty znasz moje imię. Wiesz, co ukrywam. Dziękuję, że nie muszę grać, żeby być Twoim. Idź dziś ze mną.
Co w sobie ukrywasz przed wszystkimi – i jak to, że Jezus już o tym wie, zmienia ciebie?